To jest Hania. Tak pozornie spokojna;)
Przyszła na świat 6 sierpnia 2010 roku o godz. 22.17 z blond czupryną;)

Była sporą kobietką z wagą 3558 i długością 55 cm. Miała wielki apetyt i tak jej zostało po dziś dzień;)


Sówka Mądra Główka zaprasza na swój blog!


piątek, 2 września 2011

Z wizytą w Akademii Zdrowego Rozwoju:)

Dzisiaj Hania wybrała się ze swoją mamą na warsztaty ruchowe organizowane w Akademii Zdrowego Rozwoju przez Instytut Pampers.
Zadaniem warsztatów było pokazanie dorosłym świata widzianego oczami dziecka, na których rodzice mogli zmierzyć się z wyzwaniami jakim dzieci codziennie stawiają czoła:)
Dzieci bawiły się świetnie,
a rodzice byli wycieńczeni:) Hania była ciekawa wszystkiego co ją otaczało, dlatego ciężko było jej wytrwać dłużej w jednym miejscu. Wędrowała zatem z jednego miejsca do drugiego zaczepiając wszystkich po drodze:)
Uwagę jej zwróciły uwielbiane przez nią buty:) niestety nie było żadnych na obcasie, ale trampki też jej przypadły do gustu:)  
Hania lubi przeglądać się w lustrze. Gdy zobaczyła je przed sobą nie była w stanie oprzeć się pokusie, by choć przez chwilę stanąć i odpocząć:)
Musiała jednak iść dalej, więc pomachała rączką i poszła... 
....by zrobić sobie jeszcze zdjęcie z mamą:)
W połowie zabawy przyszła pora na drzemkę :)
Był też czas na pamiątkowe zdjęcie w trampku...
Następnym punktem programu było rysowanie, ale trzeba było najpierw wyciągnąć wielkie kredki:) 
Okazało się, że ulubionym aktualnie kolorem Hani jest niebieski:)
Przyszedł czas na dopasowanie poszczególnych elementów układanki, więc Hania wzięła się do roboty:)
Hancia usiadła również w wielkim krzesełku, ale nie czuła się tam najlepiej.
Zakomunikowała, aby ją szybko z niego wyciągnąć:)
 Usiadła też w wielkim fotelu, ale długo w tym stanie nie wytrzymała...
Na koniec poproszono Hanię, by przetestowała nowy produkt pewnej firmy (nie wspomnę o niej, gdyż nie będę robić reklamy;)
 Hania nie widziała przeszkód i stała się na tą chwilę testerką produktu:)
Nie mogło zabraknąć spaceru po parku w towarzystwie przyjaciela Bartusia.
Bawili się świetnie:) Gdy Hania opowiadała kawały, Bartuś nie mógł się powstrzymać ze śmiechu.
 Przyszła pora na Bartka:)
Były biegi i odpoczynek, i znowu biegi...:)
 Na koniec spaceru Hania pożegnała się z Bartusiem i podzieliła się chrupkiem:)
 Czas wracać do domu...
Pozdrawiamy!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz