Zadaniem warsztatów było pokazanie dorosłym świata widzianego oczami dziecka, na których rodzice mogli zmierzyć się z wyzwaniami jakim dzieci codziennie stawiają czoła:)
Dzieci bawiły się świetnie,
a rodzice byli wycieńczeni:) Hania była ciekawa wszystkiego co ją otaczało, dlatego ciężko było jej wytrwać dłużej w jednym miejscu. Wędrowała zatem z jednego miejsca do drugiego zaczepiając wszystkich po drodze:)
Uwagę jej zwróciły uwielbiane przez nią buty:) niestety nie było żadnych na obcasie, ale trampki też jej przypadły do gustu:)
Hania lubi przeglądać się w lustrze. Gdy zobaczyła je przed sobą nie była w stanie oprzeć się pokusie, by choć przez chwilę stanąć i odpocząć:)
Musiała jednak iść dalej, więc pomachała rączką i poszła...
....by zrobić sobie jeszcze zdjęcie z mamą:)
W połowie zabawy przyszła pora na drzemkę :)
Był też czas na pamiątkowe zdjęcie w trampku...
Następnym punktem programu było rysowanie, ale trzeba było najpierw wyciągnąć wielkie kredki:)
Okazało się, że ulubionym aktualnie kolorem Hani jest niebieski:)
Przyszedł czas na dopasowanie poszczególnych elementów układanki, więc Hania wzięła się do roboty:)
Hancia usiadła również w wielkim krzesełku, ale nie czuła się tam najlepiej.
Zakomunikowała, aby ją szybko z niego wyciągnąć:)
Usiadła też w wielkim fotelu, ale długo w tym stanie nie wytrzymała...
Na koniec poproszono Hanię, by przetestowała nowy produkt pewnej firmy (nie wspomnę o niej, gdyż nie będę robić reklamy;)
Hania nie widziała przeszkód i stała się na tą chwilę testerką produktu:)
Nie mogło zabraknąć spaceru po parku w towarzystwie przyjaciela Bartusia.
Bawili się świetnie:) Gdy Hania opowiadała kawały, Bartuś nie mógł się powstrzymać ze śmiechu.Przyszła pora na Bartka:)
Były biegi i odpoczynek, i znowu biegi...:)
Na koniec spaceru Hania pożegnała się z Bartusiem i podzieliła się chrupkiem:)
Czas wracać do domu...
Pozdrawiamy!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz