To jest Hania. Tak pozornie spokojna;)
Przyszła na świat 6 sierpnia 2010 roku o godz. 22.17 z blond czupryną;)

Była sporą kobietką z wagą 3558 i długością 55 cm. Miała wielki apetyt i tak jej zostało po dziś dzień;)


Sówka Mądra Główka zaprasza na swój blog!


poniedziałek, 18 lipca 2011

ogródkowy berek:)

Każdy z nas w dzieciństwie bawił się w berka. Hania, chociaż jest bardzo mała znalazła kompana do tej zabawy:)
Pogoda tego dnia dopisała, więc zabawa trwała...
 i trwała...
Czasami tylko tchu brakowało...
i trzeba było odpocząć:)
Gdy Hania była gotowa do dalszej zabawy okazało się, że Baco zasnął inie miał ochoty biegać.
Hania nie miała czasu i pobiegła dalej, a Bacuś zrezygnowany ruszył się ospale i... co miał do wyboru? Dalszą zabawę:)
Hania biegła dalej zostawiając Bacusia z tyłu:)
Gdy nagle na drodze Hani stanęła lampa, Hancia stanowczo powiedziała, że trzeba ją usunąć;)
Próbowała ją przesunąć, ale sama nie dała rady...
...więc zrezygnowana odeszła.
Ale bardzo się ucieszyła, gdy okazało się, że Baco znowu nabrał sił do zabawy...
...tym razem w chowanego:)
Pozdrawiamy:)





czwartek, 7 lipca 2011

11 miesięcy:)

Czas szybko płynie, wręcz za szybko. Wczoraj Hania skończyła 11 miesięcy. Nim się obejrzałam Hancia zaczęła biegać, wypowiadać swoje pierwsze słowa. Każdy wspólnie spędzony dzień przynosi coś nowego:)
Ostatnio Hania była na swoich pierwszych w życiu wakacjach. Spędziła je nad morzem w Pobierowie, Dziwnowie i Międzywodziu (odwiedziła każdą z tych miejscowości).
Gdy było zimniej odwiedzała plac zabaw na terenie pensjonatu.
 
 Chodziła na spacery...
bawiła się na plaży...
Gdy była ładna pogoda i świeciło słońce Hania biegła na plażę, by spotkać się ze swoim przyjacielem Bartusiem:)
a później szła do miasta na gofra...
Hania ze swoją babcią często tańczyły na plaży :)
Gdy były spragnione szły razem do baru...
i znowu do wody...
i tak na okrągło:)
Były też długie spacery...
...były też pamiątkowe zdjęcia - trzy pokoleniowe - chociaż ciężko było wszystkich zmobilizować, aby patrzyli w obiektyw aparatu;)
Po całym dniu pełnym wrażeń następował zasłużony odpoczynek:)







niedziela, 3 lipca 2011

Lekcje tańca...

Hania postanowiła podszkolić się w tańcu. Poprosiła o pomoc swoją kuzynkę Zuzię, która udzieliła Hani paru wskazówek. Po ciężkim treningu wyszedł całkiem niezły układ. Dziewczyny bawiły się świetnie.
Na początku trzymanie ramy...
Krok podstawowy...
Dziewczyny bardzo się wczuły...

Hania była bardzo przejęta, ale mogła liczyć na wsparcie kuzynki Zuzi:) 
Zuzia zapewniała Hanię, że jeszcze wygrają jakiś turniej:)
Trzymamy kciuki, żeby się im udało:)))