3 grudnia Hania była pierwszy raz w życiu na zabawie mikołajkowej. Mikołaja zobaczyła już drugi raz, ale i tak była pod wielkim wrażeniem, tym bardziej, że ich pierwszego spotkania nie może pamiętać:)
Mikołaj przyjechał kabrioletem i od progu wołał: "Ho, ho, ho". Renifery pewnie się rozchorowały, ponieważ były nieobecne:)
Hania nie przejęła się wogóle i ruszyła do ścinania trawnika:)
Gdy już skończyła kosić trawnik, wsiadła w samochód i pojechała coś zjeść:)
Niestety pierwszy samochód nie chciał odpalić,
więc musiała przesiąść się do drugiego:) napędzanego własną siłą:)
Na szczęście dotarła na miejsce i kazała szybko nałożyć coś na talerz:)
Spotkała też przyjaciół :D
z którymi się bawiła:)
do czasu, gdy przyjechał Mikołaj
I choć początkowo była podekscytowana, szybko przeszedł jej ten stan i chciała wracać do domu.
Hani tak bardzo spodobał się strój Mikołaja, że postanowiła założyć podobny, podczas odwiedzin jej wujka Przemka.Poza tym Hania wraz z nadejściem nowego roku ma wiele zajęć, np. gra w piłkę
Hania spędza również czas na powietrzu:)... z kuzynką Zuzią...
z mamą:)...
z kuzynem Kubusiem...
Najczęściej Hancię można zobaczyć przy stoliku, gdzie czyta lalkom bajki :)
Jednak długo nie wytrzymuje w jednym miejscu:)
Jeszcze w starym roku Hania odwiedziła swoją młodszą koleżankę Olę, by swiętować jej pierwsze urodziny.
Hania z tej okazji zaśpiewała "Sto lat"!
Zabawa była wyśmienita:)
Przyszedł też czas na odpoczynek:)
...oraz na tort, który bardzo się Hani podobał:)
Hania wróciła do domu szczęśliwa, że mogła uczestniczyć w tym ważnym dniu swojej koleżanki Oli:)