To jest Hania. Tak pozornie spokojna;)
Przyszła na świat 6 sierpnia 2010 roku o godz. 22.17 z blond czupryną;)

Była sporą kobietką z wagą 3558 i długością 55 cm. Miała wielki apetyt i tak jej zostało po dziś dzień;)


Sówka Mądra Główka zaprasza na swój blog!


środa, 2 listopada 2011

Dzień jak co dzień:)

Jak wygląda dzień Hani? Zazwyczaj Hania wstaje bardzo rano. Taki z niej ranny ptaszek:) Zakłada szlafrok i schodzi na dół pokręcić się po salonie...
i poszukać kapci ...
Nie jest to łatwe, gdyż najczęściej kapcie są dobrze schowane. 
Wówczas Hania zaczyna poranną gimnastykę. Pokonuje kolejno kanapę,
niską ławę,
Gdy wpadnie jej w ręce dobra książka  
następuje chwila wyciszenia.
Gdy tylko znajdą się kapcie, zaczyna się zabawa:) 
  
Hania często przemieszcza się z prędkością światła. Raz zobaczyć ją można na fotelu, 
przymierzającą kapelusz,
a innym razem oglądającą bajkę:)
Hania bardzo lubi spacery. Ostatnio wybrała się do Pleciugi, aby zrobić rezerwację na przedstawienie. Ku jej zaskoczeniu na placu obok pojawiły się piękne rzeźby, których proces wykonania można zobaczyć tu. Hania rozpoczęła testowanie nowego siedziska:)
Dodatkowo z okazji jesiennej pory mogła podziwiać liście. Była zachwycona ich ilością. Chciała każdy zabrać do domu, ale niestety nie dało się:))
Hania spędza czas na świeżym powietrzu bardzo aktywnie. Cały czas jest w ruchu:)
Czasami, gdy spotka znajomego krzyczy:"Czyść!!!!";)))
Resztę czasu wolnego spędza na placu zabaw.
Niestety czas na świeżym powietrzu kończy się zbyt szybko i czas iść do domu:)

   

niedziela, 18 września 2011

Teatr dla Okruszków

Dzisiaj Hania wybrała się pierwszy raz do teatru.
Teatr przeznaczony dla okruszków:), tzn. jest to pierwszy teatr w Polsce, w którym spektakle skierowane są dla dzieci w wieku od 0 do 3 lat.
Hania bardzo się cieszyła,
tym bardziej, że miała okazję spotkać się ze swoim przyjacielem Bartkiem

Mimo, że bardzo dokuczają jej zęby, które zaczęły grupowo wychodzić w tym samym czasie Hania sprawowała się dzielnie.
Nie bardzo wiedziała czego ma się spodziewać, co znajduje się za tą wielką zasłoną:)
 Gdy tylko najmłodszym ukazała się scena, a na niej kolorowe ekspozycje wszystkie dzieci zasiadły wygodnie przed sceną i czekały w skupieniu na ciąg dalszy.
 Tylko Hania wciąż stała ciekawa co będzie dalej:)
Hania bardzo polubiła dwie występujące wrony i gdy tylko znikały ze sceny wołała: "nie ma!"
 Aktywnie uczestniczyła w przedstawieniu:)
 Poznawała koleżanki i kolegów:)
Trochę się zmęczyła, więc dopadła najbliższą poduszkę:)
 Nie chciała jednak, by ją coś ominęło, więc gdy wszyscy spali ona jako jedyna siedziała i obserwowała:)
 Tego niestety nie widać na zdjęciach, ale nad głowami najmłodszych wyświetlono laserowo gwiazdy.
Na koniec przedstawienia Bajarz się pokłonił i zaprosił dzieci na scenę...
 Hania wiedziała, że to jej życiowa szansa, więc nie czekała minuty dłużej....
 Bajarz powitał na scenie zdolny nabytek:))))
Gdy przyniesiono kukiełki Hania poszła szukać wrony.
 Niestety znalazła tylko Pana Puffff....., więc pokazywała wszystkim jego nos:)
 Kolega Hani żegnając się z nią chciał obdarować ją kwiatkiem, ale ów kwiat był zbyt mocno przytwierdzony do podłoża:)
Bartuś był trochę zły z uwagi na to, że podczas przedstawienia nie zamienili ani słowa, więc Hanię czekała poważna rozmowa:)
 Hania obróciła wszystko w żart....
 ...i już było wszystko ok:)
 Do następnego....:)