Śnieg w tym roku zaskoczył wielu i to nie tylko kierowców:)
Hania na tą okazję szykowała z tatą świeżo zakupione sanki.
Po przeprowadzeniu podstawowej kontroli dopuściła sanki do użytkowania:)
Gdy była pewna, że sanki są dobrze skręcone, ubrała się szybko i usiadła w nich wygodnie.
Stwierdziła jednak, że jest zbyt chłodno, by jeździć bez śpiwora i kazała go założyć:)
Hania wcześniej przygotowywała się do wyjścia na dwór, ponieważ przymierzała wszystkie kurtki, które znalazła w domu, nawet babci :)
Niestety często musiała się przebierać, ponieważ ciuchy szybko robiły się mokre. Dlatego też Hania była bardzo zmęczona i w którymś momencie musiała się zdrzemnąć. Wykorzystała więc okazję i gdy tylko usiadła na sankach zamknęła oczy na minutę:)
Po jakimś czasie Hani znudziły się sanki, więc zaczęła zwiedzać różne zakątki ogrodu:)
Przyłączył się do niej Baco:)
Czekały ją też trudne odcinki, ale nieźle sobie radziła.
Śniegu było bardzo dużo, więc Hania zaczęła go odgarniać:)
Później robiła to na siedząco, ponieważ bardzo się zmęczyła. Baco nie mógł sobie pozwolić, by jego pani sama odgarniała śnieg, więc zaczął jej pomagać:)
Momentami było ciężko, ale Hania miała dobry humor:)
Przyszedł czas na inspekcję ogrodu.
Baco często wyczekuje listonosza. Tego dnia miał w Hani towarzyszkę:)
Hania często wydaje polecenia Bacusiowi. Baco często nic sobie z tego nie robi:)
Za to często spędza czas w towarzystwie Hani:)
Pozdrawiamy wszystkich obserwujących:)