To jest Hania. Tak pozornie spokojna;)
Przyszła na świat 6 sierpnia 2010 roku o godz. 22.17 z blond czupryną;)

Była sporą kobietką z wagą 3558 i długością 55 cm. Miała wielki apetyt i tak jej zostało po dziś dzień;)


Sówka Mądra Główka zaprasza na swój blog!


sobota, 18 lutego 2012

Bal karnawałowy:)

W tym miesiącu Hania miała uczestniczyć w balu karnawałowym. Niestety zamiast balu był szpital. Chociaż Hania dzielnie zniosła pobyt w szpitalu, po powrocie do domu urządziła sobie swój prywatny bal karnawałowy. W tym dniu była baletnicą:)
Jeszcze ostatnie poprawki i można zaczynać:)
Z tej perspektywy też dobrze wyglądam:)
"Mamuś widzis!"
"Ile ja mam jeszcze do zrobienia!"
"Mama mówi, że mam ładny brzuszek:)"
"...i mówi jeszcze, że mam prawie dwa latka"
Co by tu zbroić, hmm?
pa, pa!


  

Podwójne party urodzinowe:)

Co jest niezwykłego w urodzinach? Może to, że można tam spotkać wielu znajomych.
Hania uczestniczyła niedawno w podwójnej imprezie urodzinowej.
Były to drugie urodziny Gabrysi:)
oraz czwarte urodziny Mateusza (brata Gabrysi)
(ten po prawej to przyszły mąż Zuzi)
Z tej okazji mama Hani wykonała kartkę urodzinową
dla Gabrysi

oraz dla Mateusza

które Hania dumnie wręczyła z kuzynką Zuzią:)
 
Hania bawiła się rewelacyjnie:)
Najbardziej podobało się jej, że w jednym miejscu było dużo dzieci,
i mogła pobawić się z trochę starszymi koleżankami
 
 
Zabawa była niesamowita, tym bardziej, że koleżanek i kolegów było sporo. Hania była wpatrzona w starsze koleżanki i chętnie powtarzała czynności, które one wykonywały:) 
Zaczęła też uprawiać akrobatykę:)


Przyszedł czas na odpoczynek:)

Dzień był pełen wrażeń i możemy zaliczyć go do udanych:)
  

środa, 8 lutego 2012

Zimowe szaleństwo:)

Śnieg w tym roku zaskoczył wielu i to nie tylko kierowców:)
 Hania na tą okazję szykowała z tatą świeżo zakupione sanki.
Po przeprowadzeniu podstawowej kontroli dopuściła sanki do użytkowania:)
 
Gdy była pewna, że sanki są dobrze skręcone, ubrała się szybko i usiadła w nich wygodnie.
 
Stwierdziła jednak, że jest zbyt chłodno, by jeździć bez śpiwora i kazała go założyć:) 
Hania wcześniej przygotowywała się do wyjścia na dwór, ponieważ przymierzała wszystkie kurtki, które znalazła w domu, nawet babci :)
Niestety często musiała się przebierać, ponieważ ciuchy szybko robiły się mokre. Dlatego też Hania była bardzo zmęczona i w którymś momencie musiała się zdrzemnąć. Wykorzystała więc okazję i gdy tylko usiadła na sankach zamknęła oczy na minutę:)
Po jakimś czasie Hani znudziły się sanki, więc zaczęła zwiedzać różne zakątki ogrodu:)
Przyłączył się do niej Baco:)
  
Czekały ją też trudne odcinki, ale nieźle sobie radziła.
Śniegu było bardzo dużo, więc Hania zaczęła go odgarniać:)
Później robiła to na siedząco, ponieważ bardzo się zmęczyła. Baco nie mógł sobie pozwolić, by jego pani sama odgarniała śnieg, więc zaczął jej pomagać:)
Momentami było ciężko, ale Hania miała dobry humor:)
Przyszedł czas na inspekcję ogrodu. 
 
Baco często wyczekuje listonosza. Tego dnia miał w Hani towarzyszkę:)
Hania często wydaje polecenia Bacusiowi. Baco często nic sobie z tego nie robi:)
Za to często spędza czas w towarzystwie Hani:)
Pozdrawiamy wszystkich obserwujących:)