To jest Hania. Tak pozornie spokojna;)
Przyszła na świat 6 sierpnia 2010 roku o godz. 22.17 z blond czupryną;)

Była sporą kobietką z wagą 3558 i długością 55 cm. Miała wielki apetyt i tak jej zostało po dziś dzień;)


Sówka Mądra Główka zaprasza na swój blog!


sobota, 22 grudnia 2012

Urodzinowe "garden party":)

6 sierpnia Hania skończyła 2 lata.
Z tej okazji wyprawione zostały dwa przyjęcia urodzinowe dla rodziny (5 sierpnia)
i małych znajomych solenizantki (12 sierpnia)
W pierwszym przypadku pogoda nie dopisała, więc przyjęcie odbyło się w domu. Obecne były babcie,
 
dziadek, chrzestna Hani oraz wujek Wiesiu:)
Był torcik z sówką:)... i pyszny łosoś zrobiony przez dziadków:)
Za to w drugim przypadku z racji pięknej pogody odbyło się prawdziwe urodzinowe garden party:D
Hania dmuchała świeczki dwa razy, ale nie czuła z tego powodu dyskomfortu:) Wręcz przeciwnie bardzo się jej podobało, zwłaszcza moment, gdy wszyscy śpiewali jej STO LAT.
 
Do tego stopnia, że później sama sobie śpiewała toast podczas kąpieli :) Oczywiście nie mogło zabraknąć ELMO,

który znalazł się na pysznym torcie urodzinowym. W tym miejscu dziękujemy cioci Asi i zapraszamy do odwiedzenia tej ociekającej słodkością strony, gdzie można zamówić podobne cuda.
Na gości czekało wiele atrakcji na świeżym powietrzu przy mnóstwie kolorowych balonów.

Była "na tamponie" (czyt. trampolina), tablica z kolorową kredą na której co niektórzy pomimo przeciwności losu odkrywali swój talent artystyczny:),

a także bańki mydlane oraz liczne "bujawki":), no i dmuchany zamek.

Niektórzy rodzice w tym czasie relaksowali się na trawce zajadając się mięskiem z grilla lub poprostu oddawali się zawiłym dyskusjom przy słodkościach;)

Mali goście byli podekscytowani jak i sama Hania. Poniżej kilka zdjęć z tego dnia:)
Tu z koleżankami z przedszkola: Hanią i Gabrysią.

Ze swoją chrzestną, która zawsze czuwa w pobliżu:) (pozdrawiamy ciocię Dorotkę).

Z ciocią Zuzią, której Hania proponowała arbuzy w zamian za pomoc przy kolorowaniu malowanek.

Nie mogło też zabraknąć rodziców, którzy pomagali zdmuchnąć świeczkę:) 

Atmosfera była niesamowita, jak powiedziała jedna z koleżanek czuła totalny luz;) (buziaki dla cioci Uli oraz dla Bartusia, który doznał - jak się później okazało - lekkiej kontuzji).

Była też kuzynka Zuzia, która zamieszkała z kolegą Mateuszem w kartonowym domku:) Nie mam żadnych informacji co na to ich rodzice:/
 
 
 
Niestety czas urodzin dobiegł końca, wszyscy rozjechali się do domów, a Hania jeszcze w łóżeczku śpiewała sobie STO LAT:) Zaś rodzice Hani mogli sobie pojechać na pokaz ogni sztucznych :D