W tym miesiącu Hania miała uczestniczyć w balu karnawałowym. Niestety zamiast balu był szpital. Chociaż Hania dzielnie zniosła pobyt w szpitalu, po powrocie do domu urządziła sobie swój prywatny bal karnawałowy. W tym dniu była baletnicą:)
Jeszcze ostatnie poprawki i można zaczynać:)
Z tej perspektywy też dobrze wyglądam:)
"Mamuś widzis!"
"Ile ja mam jeszcze do zrobienia!"
"Mama mówi, że mam ładny brzuszek:)"
"...i mówi jeszcze, że mam prawie dwa latka"
Co by tu zbroić, hmm?
pa, pa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz