Wczoraj Hania pierwszy raz w życiu była w ogrodzie dendrologicznym w Przelewicach.
Pogoda dopisała, tylko komarów było za dużo:) Jednak ze względu na towarzystwo Adasia, Hani wogóle to nie przeszkadzało.
Zwiedzaniu towarzyszyły wspólne pogawędki,
a nawet trzymanie się za ręce.
W pewnym momencie Hania poczuła zmęczenie, postanowiła trochę odpocząć na małej ławeczce.
Gdy zobaczyła jedzącego Adasia postanowiła być w pobliżu licząc na to, że Adaś coś jej zostawi.
Po długim spacerze nadszedł czas powrotu do Szczecina. Wszyscy jednogłośnie wybrali miejsce wspólnego posiłku, co było następnym punktem programu.
Hania z Adasiem rozsiedli się wygodnie zajmując całą kanapę. Rozmawiali...
...gdy ich rodzice pokładali w nich nadzieje oni pokładali się ze śmiechu....
Zarówno Hania jak i Adaś długo nie wytrzymali w jednym miejscu. Każde z nich chciało iść w inną stronę:)
Jak postanowili tak też zrobili.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz