Nareszcie jest ciepło i przyjemnie:) Hancia zauważyła to zjawisko...
Z racji tak przyjemnych okoliczności przyrody postanowiła zgłębić tajniki populacji mrówek w ogródku... pożegnała się z Bacusiem i poszła...
Na początek zaczęła je liczyć...
Gdy Bacuś to zobaczył nie wytrzymał ze śmiechu:)
Bacuś jednak pilnował, żeby Hancia wytrzymała bez drzemki do kolacji...
Sen ogarniał Hanię, ale dzielnie walczyła:)
Bacuś co jakiś czas pilnował, by Hania nie zasnęła...
było śmiesznie z tego powodu...
Bacuś też się zmęczył samym pilnowaniem...
Hania chciała wrócić do liczenia mrówek,...
ale Baco szczeknął, żeby Hancia puknęła się w główkę
ponieważ chciał wracać już do domku:) (czytaj: do miski)
Hania się zgodziła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz