...więc załatwiła sobie skrzydła iiiiiii.................
...no i nic.......
....więc może skrzydła posłużą jako kapelusz :)
...a może poprostu czas na drzemkę przed zajęciami muzycznymi ;)
ponieważ na zajęciach trzeba być uważnym, tym bardziej w obecności Bartusia...
trzeba też czasami zerkać na mamę (tak dla pewności czy jest)
i jeszcze raz czy mama wciąż jest w pobliżu....
dobrze, że Bartuś się ogolił -> Hancia sprawdziła...
ale zaraz wróciła na kolana mamy, bo u mamy najlepiej.
Hania jest bardzo ciekawska ...:)
może szuka Bartusia, który poszedł do mamy Uli,
a może szuka Krzysia, który poszedł do mamy Asi,
tego się nie dowiemy, bo Hancia zgłodniała i poszła wszamać piłeczkę
Pozdrawiamy już chyba wiosennie:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz