Jak wszystkim wiadomo z pogodą u nas różnie bywa. Raz świeci słońce, a raz pada deszcz i jest zimno,... z przewagą na te ostatnie. Jednak Hancia któregoś ranka wpadła na genialny pomysł. Jeżeli codziennie rano poprosi słońce, żeby zaświeciło to dlaczego miałoby tego dla niej nie zrobić :)
Jak postanowiła, tak też zrobiła........w drodze na poranne modły ...
i już przed słonecznym ołtarzem... w trakcie modłów :)
Co jakiś czas sprawdzała czy już TO ŻÓŁTE świeci...
bacznie obserwowała...
Niestety nie było to takie proste... czasami trzeba było ofiary...
Skutkiem takiego poświęcenia bywa zmęczenie, więc Hanci zdarzyło się na chwilę przysnąć...
I udało się :) Hancia załatwiła nam słońce...
I mogłyśmy pójść na spacer;)
Jakie to szczęście mieć Hancię!!! Życzymy samych słonecznych dni:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz